16 sierpnia 2016

Całość czy część wpisów?

Kilkukrotnie na różnych microblogach podnosiłem (a także dołączałem do tematu) dyskusję na temat, tego gdzie stosować wypisy (skrócone wersje) wpisów a gdzie ich całe formy. I znalazłem chyba najlepszą z odpowiedzi, która mnie satysfakcjonuje.

Całe wpisy warto stosować w kanałach subskrybcji (jak RSS). Owszem, to rozwiązanie dla ludzi, którzy nie są skąpi i nie chcą zmuszać każdego do wykonania choć jednego wejścia na ich stronę. ale warto przyjąć do wiadomości, że zmuszając kogoś do przejścia na swoją stronę po całość artykułu nie zyskujemy zbyt wiele.

Pełne wpisy w RSS to pójście na rękę stałym czytelnikom, oni dostają pełną treść i jeśli będą mieli coś do powiedzenia przyjdą i skomentują. Jeśli nie, to i tak przeczytają wpis w całości – czyli posiejemy ziarno naszego przekazu. Gdybyśmy nie udostępniali całości tylko same wypisy w RSS często nie przyciągnęlibyśmy wielu fanów z prostego powodu – wypis mniej angażuje do przejścia na stronę z readera. Wypis można przeczytać w kilka sekund, jeśli użytkownik ma dostępny cały wpis i się w nim zaczyta, to poczuje zaangażowanie w tą dyskusję.

Na stronie głównej natomiast większość głosów przemawia, za tym by publikować wypisy niż całość. Dlaczego?

Po całość można sięgnąć w ramach tej samej witryny klikiem, a także z innego powodu. Przewijanie całych wpisów na głównej, by zobaczyć jakie są kolejne tytuły, jest męczące i dosyć utrudnia nawigację.

Krótkie wypisy pozwalają pogodzić możliwość przeczytania całości (po kliknięciu) z jednoczesnym umożliwieniem szybkiego przeglądnięcia całej zawartości strony startowej bloga.