16 sierpnia 2016

Optymalizacja bloga

Blogerów w Polsce jest jak podaje Wikipedia prawie 3 miliony, natomiast wg danych MediaCafe.blogspot.com na świecie na pewno ponad 100 milionów. Aktualne raporty mówią nawet o 133 milionach.

Jak więc widzimy blogerzy to spora część Internetu. Takie liczby stron funkcjonujących w myśl środowiska blogosfery to ogromnie duża społeczność skupiona na wielu platformach. Warto zastanowić się więc jak wśród tych milionów zabłysnąć, a aby to zrobić trzeba się zoptymalizować na wyszukiwalność i użytkowników. Przejdźmy zatem do rzeczy.

W tym rozdziale poznamy zatem techniki optymalizacji ogólnych cech blogów na różnych platrofmach. Tak by w najlepszy sposób nakierować się na korzyści dla użytkowników.

Przygotowania wstępne

Rozpoczynając przygodę z blogowaniem lub ruszając z nowym projektem, należy przygotować sobie zestaw słów które wiążą się z naszą tematyką.

Od razu na starcie zanim zaczniemy zakładać bloga. Może nam się to wydać nie potrzebne, przecież pisząc o danej tematyce znamy te słowa i po co sobie tym głowę zawracać. Jednak takie wybory umożliwiają nam swoistą analizę pod kątem kategoryzacji. Trzy ważne cechy wybieranych słów kluczowych, możesz poznać w rozdziale Dobór słów kluczowych.

Gdy już ten etap mamy za sobą, warto odpowiednimi narzędziami sprawdzić wyszukiwalność danych słów, które wybraliśmy. Wspomnę o przypominanym niczym mantra SEOwców narzędziu do sprawdzania wyszukiwalności fraz od Google (https://adwords.google.pl/select/KeywordToolExternal?defaultView=2).

Co nam to da? Wybierzemy słowa optymalne do naszych wpisów przy jednoczesnym zyskaniu na wyborze fraz atrakcyjnych dla użytkowników.

Przygotowanie takiej listy fraz pomoże Ci także w późniejszym tagowaniu wpisów.

Przed startem bloga mam także metodę, która pomaga mi wystartować i utrzymać odpowiednie tempo wpisów. Zanim oficjalnie powiem, że na serio będę prowadzić danego bloga muszę sobie zapisać co najmniej 10-15 tematów (wraz z wypunktowaniem ogólnych założeń) które poruszę w przeciągu najbliższego miesiąca, dwóch. Dzięki temu mamy zawsze taki silnik do napisania czegoś na blogu, gdy braknie nam aktualnych wydarzeń z branży lub gdy nie mamy większej weny.